W dzisiejszej rozmowie z lekarzem medycyny panem Wojciechem, zostanie poruszona tematyka boreliozy.

Panie Wojciechu, czym jest borelioza?

dr. Wojciech: Borelioza to przewlekła choroba, która nieleczona może doprowadzić między innymi do śmierci pacjenta. Dlatego nie należy jej w żadnym stopniu bagatelizować.

Jak można się zarazić boreliozą?

Do zakażenia boreliozą najczęściej dochodzi na skutek ukąszenia przez kleszcza, czyli jednego z nosicieli choroby. Niekiedy może zdarzyć się, że nawet dwadzieścia procent kleszczy w danym obszarze jest nosicielami choroby. W takiej sytuacji można mówić o poważnym zagrożeniu i teren powinien zostać odpowiednio oznaczony. Ale pragnę zaznaczyć, że nawet jeżeli żadne informacje o epidemii nie występują to powinniśmy uważać na kleszcze.

Z jakiego miejsca mogą nas zaatakować kleszcze? Panuje przekonanie, że trudno się przed nimi chronić ponieważ mogą spadać z drzew.

To nie prawda, że kleszcze atakują z wysokich drzew. Najczęściej bytują one w krzewach, do wysokości półtora metra.

Jak w takim razie rozpoznać, że zostaliśmy zaatakowani?

Ważnym objawem oznaczającym, że zostaliśmy zarażeni boreliozą jest rumień wędrujący. Znajduje się on w miejscu ukąszenia od trzech dni do trzech tygodni od zarażenia.

Z tego co wiem rumień, to nie jedyny objaw.

Racja. Wraz z rumieniem pojawia się złe samopoczucie, gorączka lub stan podgorączkowy, a także bóle stawów. Pragnę szczególnie uczulić kobiety w ciąży. Borelioza w tym stanie jest niezwykle niebezpieczna, ale przede wszystkim dla samej ciężarnej. Jeżeli zauważymy u siebie dreszcze, chroniczne zmęczenie, zmniejszenie masy ciała, a także osłabienie to może to oznaczać boreliozę przewlekłą.

Innymi objawami takiej choroby są bóle ścięgien, obrzęki mięśni, a także sztywność karku. Czasami występuje także niedowład kończyn, problemy z zachowaniem koncentracji, a także z wysławianiem się. Osoby, które zachorują na boreliozę przewlekła narzekają także na kłopotu z widzeniem, wypadanie włosów i problemy skórne.

Jak można zapobiegać chorobie?

Przede wszystkim ważne jest unikanie wchodzenia do lasu jeżeli istnieje zagrożenie boreliozą. Dobrym sposobem jest okrywanie tych części ciała, które szczególnie narażone są na ataki- czyli nóg. Można profilaktycznie stosować maść, czy inne preparaty, których zadaniem jest odpędzanie kleszczy, ale oczywiście wszystko z umiarem. Radziłbym również przede wszystkim kierować się zdrowym rozsądkiem. Jeżeli już złapiemy kleszcza nie należy panikować. Nie każdy pasożyt oznacza boreliozę. Ważne jest niedopuszczenie do powikłań. Mogą być one czasami dużo groźniejsze niż sama choroba. Zaatakowanie układu krwionośnego nerwowego, ruchowego, a także wszelkie zmiany skórne mogą przekształcić się w zapalenie opon mózgowych., a to może prowadzić nawet do śmierci. Jeżeli podejrzewamy, że mamy boreliozę koniecznie udajmy się do specjalisty, który odpowiednio zdiagnozuje chorobę i zastosuje najprawdopodobniej leczenie antybiotykami.